Modlitwa alkoholika

Pani Boże Wszechmogący broń mnie proszę od nałogu
Niechaj myśli me wolne będą od pijaństwa
Niechaj umysł mój nie będzie skłonny by wypić choć jeden kieliszek
Niech abstynencja ma nie będzie dla mnie udręką a pojednaniem w miłości z Tobą

Proszę Cię Bożę by alkohol mną nie rządził
By kieliszek nie był moim Panem, abym umiał odmówić picia
Błagam Cię Bożę bym zrozumiał, że alkohol nie jest mi w życiu do niczego potrzebny
Proszę Cię bym na trzeźwo poznawał Świat

Dziękuje Ci Boże za każdy dzień spędzony na trzeźwo
Dziękuje Ci za piękno świata, jakie ujrzałem trzeźwymi oczyma
Przepraszam Cię za moje pijaństwo i za grzechy w nim popełnione
Amen

3 myśli nt. „Modlitwa alkoholika

  1. Anonimowy Alkoholik

    Piękna modlitwa! Dzięki Ci autorze / autorko, bo się nie przedstawiłeś! Sam jestem alkoholikiem i wielokrotnie zrywałem, próbowałem wizyt u psychologa, wydałem masę kasy (100 zł za wizytę), próbowałem klubów AA na których pełno jest ludzi, którzy mają problem z alkoholem ale tak naprawdę nie chcą go sami rozwiązać tylko zostają wysłani przez swoje rodziny (często mężowie przez swoje żony, i odwrotnie)…
    Byłem kierowcą TIR-a, jeździłem lorami po całej europie. Zarobki miałem niezłe, niestety lubiłem zaglądać w kieliszek, piło się w weekend, potem jeszcze dodatkowo koło środy, 3-4 piwka dziennie, niby nic. Potem już dzień w dzień, piwo przestało smakować, z czasem piłem pół litra wódki dziennie… niestety stało się, zabrali prawo jazdy, straciłem pracę. Stoczyłem się kompletnie, pieniądze pożyczałem u znajomych i rodziny… na wódkę. Pewnego dnia pojechałem do obcej miejscowości… zbierać pieniądze pod kościołem. Po mszy zauważył mnie pewien wikariusz, podszedł, wypytał o moją sytuacje… nie miałem sumienia mu kłamać. On sam wyznał mi, ze jest ciężko chory na sprawy żołądkowe. Przenocował mnie, dał jeść… nauczył modlitwy. Dzięki modlitwie, obecności w kościele… przestałem pić. Teraz jestem już 74 dni trzeźwy. Pracuję chwilowo przy wulkanizacji, mam po drodze do domu sklep monopolowy… nigdy tam nie byłem choć kusiło. Idąc do domu zmawiam koronkę do Bożego Miłosierdzia. Niedługo zapisuje się na kurs prawa jazdy. Będzie ciężko, ale dziękuje Bogu że wybawił mnie z nałogu! Chwała Ci Panie!

    Odpowiedz
  2. Daria

    Od miesiąca modlę się o męża. Modlę się również o to by nie był alkoholikiem gdyż mam taki przypadek w rodzinie i wiem co przeżywa dzieci i dorastające dzieci alkoholika. Ojciec nie powinien być tym bardziej alkoholikiem bo syn się w 90% przypadkach uczy od Ojca tego co złe…

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *